- Obecnie znajdujemy się w Khisabavrze w południowo-zachodniej części Gruzji. Ta maleńka wioska jest położona wysoko w górach – relacjonuje Łukasz Michna, 24-latek z Rudy Śląskiej, wolontariusz Fundacji Salvatti.pl. Przyleciałem 25 czerwca i zostaję do 30 lipca. Organizujemy drugi kampus dla dzieciaków z rodzin w trudnej sytuacji z rejonu Tbilisi. Jestem już po pierwszym kampie, był on organizowany dla dzieci z wioski. - Wiele z tych dzieci ma taką sytuacje, w której nawet nie otrzymuje tego pożywienia, które otrzymać powinny. W niektórych sytuacjach trzeba mówić o formach niedożywienia tych dzieci. Widzimy to też na obozach, zwykle przez trzy pierwsze dni dzieci jedzą, jedzą i jedzą – dodaje ks. Piluś.
Zachęceni akcją w 2014, kiedy to dzięki hojności Darczyńców udało się sfinansować obozy letnie dla dzieci, również i w tym roku chcemy pomóc zorganizować ten wypoczynek – mówi ks. Jerzy Limanówka, prezes Fundacji Salvatti.pl. - Trzeba pamiętać, że stolicę Gruzji w połowie czerwca nawiedziła powódź i że sytuacja jest jeszcze trudniejsza niż do tej pory. Chcemy pomóc także ze względu na to, że te obozy organizują polscy księża. I jeśli oni dobrze to zorganizują, to Polska będzie się dobrze Gruzinom kojarzyła – dodaje pallotyn.
Jeśli ktoś chciaby pomóc to wystarczy przekazać 22 zł na konto: Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl, ul. Wilcza 8, 05-091 Ząbki. Numer rachunku/konta: 44 1240 1095 1111 0010 3468 8020. Bank Pekao SA. Z dopiskiem: GRU7 Darowizna Gruzja.
Szczegóły: http://salvatti.pl/causes/kierunek-gruzja-obozy-letnie-2015
Materiał na YT: https://www.youtube.com/watch?v=KuwoE1ffPCQ