Dziennikarz TVN być może chciał za obecną dramatyczną sytuację z dopalaczami obwinić... PiS, ponieważ bardzo dopytywał rzecznik ugrupowania o to, dlaczego kilka lat temu w głosowaniu nad dopalaczami jej partia wstrzymała się od głosu, a także, co w obecnym chaosie z dopalaczami PiS doradziłoby Ewie Kopacz.
– Sytuacja jest dramatyczna jeżeli chodzi o dopalacze. Pan minister zdrowia zapytuje dziennikarzy, co by zrobili – to jest komentarz. Nasze wstrzymanie się od głosu przy tej ustawie wyrażało tylko tyle – nie ma w tej ustawie instrumentów, które by pozwalały, żeby zapisy tej ustawy były wdrażane w życie. Nie ma żadnego monitorowania i nie było, skoro w 2010 roku pan premier powiedział, że będzie w sposób brutalny walczył z dopalaczami. Okazało się, że to nie skutkuje, a nie skutkuje dlatego, że nie ma mechanizmów kontrolowania walki z dopalaczami. To jest problem całej Polski – podkreśliła rzecznik.
Witek dopytywana, o to jaki pomysł ma na walkę z dopalaczami PiS, powiedziała, że rząd nie słucha opozycji i dodała, że „ministerstwo zdrowia obniżyło pieniądze na profilaktykę”. Rzecznik powiedziała, iż czeka na konkretne działania rządu. Nawiązała też do wychowawczej roli rodziny i naprawy systemu edukacji zniszczonego przez PO.
Zobacz wideo:
