Jak informuje policja, dopalacze, stanowią preparaty zawierające w swym składzie substancje psychoaktywne, które zagrażają życiu i zdrowiu. Ich produkcja, sprzedaż i reklamowanie jest obecnie w Polsce ustawowo zakazane. Sprzedawcy tych specyfików za wszelką cenę próbują jednak obejść obowiązujące w tym zakresie przepisy i zakazane substancje oferują w nielegalnej sprzedaży jako produkty kolekcjonerskie czy kadzidła. Większość dopalaczy ma postać tabletek lub mieszanek do palenia.
Obecna fala zatruć jest związana ze środkiem „Mocarz”, po zażyciu którego pacjenci stają się bardzo niebezpieczni dla otoczenia. Dopalacz może też doprowadzić do zatrzymania krążenia.
Dotychczas policjanci zatrzymali pięć osób podejrzanych o handel dopalaczami. Natrafili przy tym na ślady „Mocarza”.
Zdaniem kom. Andrzej Browarek z Komendy Głównej Policji, ostatni gwałtowny wzrost zatruć środkiem o nazwie „Mocarz” wskazuje, że przestępcom pali się grunt pod nogami. – Nie są w stanie przygotować tego środka w taki sposób, żeby nie zagrażał zdrowiu, nie sprawdzają tego środka – ocenił funkcjonariusz w rozmowie z TVP Info.