Według danych, zebranych przez NIK, urzędnicy zaniedbali również obowiązek szczegółowego wytyczania tras dla transportów i w efekcie samochody z niebezpiecznymi ładunkami mogą przejeżdżać np. przez centra miast. Kontrole w firmach wytwarzających materiały wybuchowe i handlujących nimi są niezwykle rzadkie.
„Rocznie policja i ABW notują kilkadziesiąt zdarzeń przestępczych z wykorzystaniem materiałów wybuchowych. Część z nich wytwarzana jest nielegalnie, cześć pochodzi z niewybuchów lub niewypałów, a część z kradzieży legalnie wprowadzonych do obrotu materiałów wybuchowych wojskowych lub tych przeznaczonych do użytku cywilnego. W tym ostatnim przypadku kluczowe znaczenie ma sprawnie funkcjonujący system zapobiegający przedostawaniu się materiałów w ręce osób nieuprawnionych. Obecnie w Polsce dużo łatwiej legalnie kupić dowolną ilość materiałów wybuchowych, niż dostać pozwolenie na broń” – stwierdza NIK.