Wczoraj z rządu wyleciało z hukiem kilku ważnych polityków Platformy Obywatelskiej, trwa w Polsce ogromna awantura polityczna, a Ewa Kopacz dzisiaj przebywa w Brukseli. W stolicy Belgii trwał bowiem szczyt Unia Europejska - Wspólnota Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Spotkanie prowadzi przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Od razu więc pojawiły się sugestie, że Kopacz poleciała do Brukseli, aby zdać byłemu premierowi raport z sytuacji w Platformie i poprosić o wytyczne na następne tygodnie.
Na zdjęciach widać, że Kopacz spotkała się z Tuskiem. A czy premier rozmawiała z byłym premierem o aferze taśmowej i dymisjach w rządzie. - Nie, nie było kiedy - odpowiedziała na pytania dziennikarzy.
Nic dziwnego, że Tusk nie chce mieć już nic wspólnego z bałaganem jakiego narobiła Platforma Obywatelska.

twitter.com/PLPermRepEU
Internauci dobitnie skomentowali spotkanie Kopacz z Tuskiem.

W zachowaniu Ewy Kopacz irytujące było jeszcze coś innego. Dopytywana o nazwiska wczoraj zdymisjonowanych osób przyznała "mam to poukładane w głowie", ale nie chciała nic więcej powiedzieć. Kazała czekać do poniedziałku. - Będzie niespodzianka - dodała.
Oni nigdy niczego się nie nauczą.