Od niemal roku czeka na rozpatrzenie projekt Prawa i Sprawiedliwości dotyczący powołania komisji śledczej ws. afery taśmowej.
– Ona do dziś wyjaśniłaby tę sprawę - zapewniał w programie "Zadanie Specjalne" poseł A. Macierewicz i podkreśla, że premier Kopacz nie chce komisji. - To ruch obronny ludzi odpowiadających za zgniliznę moralną i skalę przestępczości, które odkryła afera taśmowa.
– Wierzę, że w Sejmie uda się przegłosować projekt komisji śledczej. W innym wypadku dalej będziemy obserwować postępujący proces gnicia i degrengolady obozu władzy – tłumaczy.
Poseł Macierewicz, będący gościem Telewizji Republika, zwrócił uwagę na ważny wątek we wczorajszym wystąpieniu prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.
– Prokurator Generalny potwierdził, że taśma z udziałem szefa CBA Pawła Wojtunika i byłej minister Elżbiety Bieńkowskiej jest prawdziwa – stwierdził w programie "Zadanie Specjalne".
Chodzi o taśmę, której treść ujawnił tygodnik "Do Rzeczy" - portal niezalezna.pl cytował obszerne fragmenty. Między innymi o skandalu z podpaleniem policyjnej budki przed ambasadą rosyjską podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2013 roku. Wojtunik zasugerował, że akcja była prowokacją przeprowadzoną na życzenie ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza.
- Seremet powiedział: „Tak, to są prawdziwe słowa, my to sprawdziliśmy” – poinformował Antoni Macierewicz. Zdaniem wiceszefa PiS właśnie to spowodowało natychmiastową reakcję premier Kopacz. – Chodziło o zamknięcie ust Seremetowi – ocenił Macierewicz.
– W rządzie PO jest przerażenie stanem państwa, do którego doprowadzili. Dziś stwierdzono, że trzeba rzucić coś Polakom, żeby przypadkiem nie zajęto się czytaniem tego, co działo się u Sowy – tłumaczył w "Zadaniu Specjalny" mówił Antoni Macierewicz.
– Jest jeszcze jedna ważna próba wywarcia presji. Chodzi o wymuszenie dymisji na Prokuratorze Generalnym Andrzeju Seremecie. Pod tym kryje się chęć obsadzenia stanowiska na następną kadencję – ocenił poseł, który uważa, że za operacją kryje się Grzegorz Schetyna i jego środowisko. – To ono chciało powołać kogoś jeszcze bardziej agresywnego na stanowisko Prokuratora Generalnego.