Gwałt na niemowlęciu wyszedł na jaw we wrześniu ubiegłego roku, gdy dziewczynka zachorowała, a wezwany lekarz odkrył obrażenia wskazujące, że padła ofiarą przemocy. Zatrzymano Jacka S., który jest wujkiem dziecka.
"Jego żona jest siostrą matki dziecka. Dziewczynka przebywała w domu małżeństwa przez miesiąc. Matka zostawiła ją pod opieką krewnych z powodu złej sytuacji materialnej" - podaje RMF FM.
Zwyrodnialcowi grozi do 12 lat pozbawienia wolności. "Jego żona za nieudzielenie dziecku pomocy może trafić za kratki na 5 lal" - dodaje RMF FM.