Do zdarzenia doszło w środę rano. Policjanci przyjęli zgłoszenie o kradzieży skutera. Z relacji właściciela pojazdu wynikało, że pozostawił go wieczorem przy ul. Wileńskiej w Lublinie. Niestety, rano pojazdu już nie było. Wartość strat oszacowana została na tysiąc złotych.
Około godz. 8.30 policjanci z polecenia dyżurnego udali się na interwencję przy ul. Mełgiewskiej. Ze zgłoszenia wynikało, że doszło do uszkodzenia autobusu. Kiedy mundurowi dojechali na miejsce, okazało się, że jeden z pasażerów wsiadł do autobusu ze skuterem. Podczas hamowania mężczyzna nie zdołał go utrzymać i skuter uderzył w drzwi wejściowe wybijając jedną z szyb. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że Romet został zarejestrowany jako skradziony. Zabezpieczono więc pojazd, a mężczyznę zabrano na komisariat. Nietrzeźwy podawał policjantom dane swoje brata bliźniaka. Policjanci szybko jednak ustalili jego prawdziwą tożsamość.
30-latek w chwili zdarzenia miał blisko 3,4 promila alkoholu w organizmie. Przez dzień trzeźwiał w policyjnym areszcie. Ponieważ w przeszłości wchodził już wielokrotnie w konflikt z prawem będzie teraz odpowiadał za kradzież w warunkach recydywy.