Pytona wyczuł pies, z którym do lasu wyszedł na spacer mieszkający w pobliżu mężczyzna. Dusiciel leżał w stercie liści niedaleko oczyszczalni ścieków. Mężczyzna powiadomił o znalezisku miejscową policję. Na miejsce wysłano strażników miejskich z Wołomina, którzy zabezpieczyli miejsce, gdzie znajdował się zwinięty wąż. Następnie Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Wołominie poprosiło o interwencję Patrol Ekologiczny stołecznej straży miejskiej. Na miejsce pojechał Piotr Mostowski, kierownik referatu ekologicznego.
– Wąż leżał zwinięty w stercie liści. Był ranny w głowę. Po odłowieniu okazało się, że miał trzy metry długości i ważył około 20 kilogramów – mówi Mostowski.
Gad został przewieziony do warszawskiego ogrodu zoologicznego. Od 1 stycznia do 30 kwietnia tego roku funkcjonariusze Patrolu Ekologicznego odłowili już jednego węża mandaryńskiego, jednego pytona królewskiego i jednego zaskrońca.

fot. strazmiejska.waw.pl