W piątek Kukiz pozwał Sianeckiego. We wniosku zażądał, aby nakazano dziennikarzowi przeproszenie go na antenie TVN24.
Poza tym, domagał się, żeby Sianecki opublikował na stronie internetowej „Szkła kontaktowego” następujące ogłoszenie: „Przepraszam pana Pawła Kukiza, za to, że w kampanii wyborczej, przed wyborami na Prezydenta RP rozpowszechniałem w dniu 7 maja 2015 roku w programie „Szkło kontaktowe” na antenie TVN24 nieprawdziwe informacje o rzekomym wycofaniu się z wyborów pana Pawła Kukiza”.
W pozwie podkreślono też, że Kukiz „nigdy i nigdzie nie poinformował, iż ze względu na stan zdrowia ojca wycofuje się z wyborów”, a także zwrócono uwagę, iż swoją wypowiedzią Sianecki „wprowadził w błąd wyborców, co może skutkować gorszym wynikiem (…) w wyborach”.
CZYTAJ WIĘCEJ: Paweł Kukiz przerywa kampanię wyborczą. Z powodu choroby ojca
Sąd oddalił jednak pozew. W uzasadnieniu napisano, że „warunkiem dochodzenia roszczenia w trybie art. 111 paragraf 1 Kodeksu wyborczego jest rozpowszechnienie nieprawdziwych informacji za pomocą materiałów wyborczych”., a „(...) Takiego charakteru z pewnością nie posiada wskazana przez wnioskodawcę wypowiedź redaktora Tomasza Sianeckiego w programie satyrycznym. Po pierwsze, nie pochodzi ona od komitetu wyborczego. Nie posiada ona ona także cech agitacji wyborczej”.
CZYTAJ WIĘCEJ: Mocne przemówienie Kukiza: Ostatnie dni to był popis TVN24 i innych reżimowych mediów
Jeszcze w piątek na facebookowym profilu „Szkła kontaktowego” ukazała się sprostowanie.
„We wczorajszym programie Szkło Kontaktowe padło sformułowanie: „Miejsce trzecie to jest Paweł Kukiz, ale o nim dzisiaj nie będziemy mówić, będziemy tylko życzyć zdrowia jego ojcu, bo on się wycofał ze względu na stan zdrowia taty i to jest jak najbardziej naturalna postawa”. Wyjaśniamy, że Tomasz Sianecki nie miał na myśli wycofania z kandydowania, a jedynie czasowe zawieszenie kampanii wyborczej. Za nieporozumienie przepraszamy, a Panu Tadeuszowi Kukizowi życzymy dużo zdrowia” – napisano.