"Rosja głośniej szczeka niż gryzie" - stwierdza stanowczo "Foreign Affairs" cytowany przez portal onet.pl
Dziennikarze amerykańskiego pisma uważają, że kalkulacje związane z atakiem na Ukrainę były chybione, a sama inwazja nie przebiega według scenariusza Władimira Putina.
"Wbrew założeniom Rosji - podkreślają autorzy analizy - Zachód okazał solidarność z krajem Petro Poroszenki. Sankcje i wsparcie finansowe Ukrainy w połączeniu m.in. z załamanie cen ropy, przełożyły się na zatrzymanie wielu projektów" - pisze onet.pl.
Nie powiódł się również szantaż gazowy, przy okazji dostało się Gazpromowi, bo Komisja Europejska postawiła gazowej spółce zarzuty zawyżania cen, utrudniania konkurencji i łamania unijnych przepisów. "W konsekwencji może to przynieść katastrofę dla przychodów Gazpromu i spowolnić gospodarkę rosyjską, która napędzana jest eksportem energii" - pisze "Foreign Affairs", który podkreśla, że w regionie Rosja może liczyć jedynie na Kazachstan, Armenię oraz Białoruś.
"W analizie podkreślono również, że Rosja próbuje swoich sił w sferze ataków cybernetycznych, czego doświadczyły m.in. Estonia i Stany Zjednoczone" - informuje onet.pl