Według portalu niemieckiego tygodnika „Spiegel”, podczas przeszukania w mieszkaniu 28-letniego drugiego pilota airbusa Andreasa Lubitza, które znajduje się na przedmieściach Düsseldorfu, znaleziono ważny dowód. Jest to podarta notatka, napisana przez lekarza, która pozwalała mężczyźnie nie wychodzić we wtorek, czyli w dniu katastrofy, do pracy ze względu na stan zdrowia.
Powołując się na prokuraturę w Düsseldorfie, „Spiegel” dodał, że znaleziono także inne dokumenty medyczne, które pozwalają wnioskować, iż pilot zataił przed pracodawcą swoją chorobę. Policja nie ujawniła, o jakie schorzenie chodzi.
Na pokładzie samolotu, który rozbił się we wtorek w Alpach, znajdowało się 150 osób.