W uroczystości wzięli udział kombatanci AK, rekonstruktorzy z grup historycznych, kibice Lechii Gdańsk, a także sympatycy Andrzeja Dudy.
Andrzej Duda na uroczystość przybył razem z Józefem Bandzo „Jastrzębiem”, żołnierzem z oddziału „Łupaszki” oraz z Karolem Tymińskim z rodziny Danuty Siedzikówny.
W swoim przemówieniu Andrzej Duda przypomniał o inicjatywie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który wniósł do Sejmu projekt ustawy o Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, i który prowadząc politykę historyczną dbał o upamiętnienie walki niezłomnych żołnierzy antykomunistycznego podziemia. – To pan prezydent profesor Lech Kaczyński realizował politykę przywracania pamięci, to on właśnie odznaczeniami państwowymi, orderami, honorował Żołnierzy Wyklętych – podkreślił.

fot. Arkadiusz Czartoryski
Duda wspomniał też o Aldonie Mamińskiej, szefowej Departamentu Odznaczeń Kancelarii Lecha Kaczyńskiego, która również była córką Żołnierza Wyklętego. Zaznaczył, jak ważne jest, aby powstało nareszcie Muzeum Żołnierzy Wyklętych oraz panteon im poświęcony w Warszawie na Powązkach. – Wierzę głęboko, że w niedługim czasie w Polsce uda się zbudować muzeum Żołnierzy Wyklętych i wierzę w to głęboko, że ci bohaterowie będą mieli w Warszawie panteon swojej pamięci. Godny, taki, na jaki zasługują bohaterowie naszej ojczyzny, taki, na jaki zasługują ci, którzy nie złożyli broni w obronie Polski – mówił.

fot. Arkadiusz Czartoryski
Andrzej Duda podziękował również zespołowi prof. Krzysztofa Szwagrzyka i wszystkim wolontariuszom, którzy biorą udział w poszukiwaniach ukrytych przez władze PRL miejscach pochówku Niezłomnych.
Szczególne słowa podziękowania Andrzej Duda skierował do młodych ludzi, którzy autentycznie przezywają swój patriotyzm. Wyraził nadzieję, że prace ekshumacyjne zostaną nareszcie odblokowane i stosownie wsparte.

fot. Arkadiusz Czartoryski

fot. Arkadiusz Czartoryski
Wystąpienie Andrzeja Dudy przy symbolicznym grobie Danuty Siedzikówny "Inki"
