Brat wiceszefa NPW Sławomir Knapczyński w latach 80. był funkcjonariuszem w Stołecznym Urzędzie Spraw Wewnętrznych. Ich ojciec Antoni Knapczyński to z kolei funkcjonariusz Dzielnicowego Urzędu Spraw Wewnętrznych na Woli w Warszawie.
„Gazeta Polska Codziennie” zdążyła już opisać historię zastępcy rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej Marcina Maksjana. Jego ojciec Wiesław Maksjan od 1974 r. służył w jednostce wywiadu wojskowego – 2. Pułku Rozpoznania Radioelektronicznego w Przasnyszu. Podlegający lustracji, którzy zataili fakt służby w tej jednostce, są na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej sądownie lustrowani. Ojciec majora z NPW w PRL-u pracował w nasłuchu wrogich wobec komunistycznej władzy nadajników na częstotliwościach radiowych.
Ujawnialiśmy również, że współprowadzący śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej Jarosław Sej to syn PRL-owskiego pułkownika Jerzego Seja, żołnierza służącego w wywiadzie wojskowym PRL-u i prokuraturze wojskowej. Sej senior odbył też specjalne przeszkolenie sowieckich służb specjalnych GRU. Po 1989 r. związany był także z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Wymieniony figuruje też w raporcie WSI wśród oficerów tych służb, które przeszły szkolenie GRU (Wojskowy Główny Zarząd Wywiadowczy) w ZSRS.
Także były szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej Krzysztof Parulski ma związki z minionym systemem. Już na studiach zapisał się do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Pracę w prokuraturze rozpoczynał w 1982 r. po wprowadzeniu stanu wojennego. Prokuratura wojskowa oskarżała wówczas także cywilów – przeciwników PRL-u – stosując dekret o stanie wojennym.