Główną przyczyną i istotą problemów Jastrzębskiej Spółki Węglowej jest jej prezes Jarosław Zagórowski. Bez jego odwołania ta firma nigdy nie będzie właściwie funkcjonowała. Wiedzą o tym załogi kopalń, które na co dzień doświadczają skutków dyktatorskiego, nieudolnego kierowania firmą, nie mającego nic wspólnego z zarządzaniem. Dzisiaj do długiej listy zarzutów wobec tego człowieka dochodzi jeszcze sprowokowanie obecnego konfliktu - pisze Piotr Duda.
Zdaniem przewodniczącego NSZZ "Solidarność", przebieg protestu w JSW wskazuje, że dla jego rozwiązania konieczna jest interwencja większościowego właściciela – Skarbu Państwa. Skala emocji, które towarzyszą coraz bardziej radykalizującym się protestom, grozi nieobliczalnymi konsekwencjami, a dalsza bierność rządu stanowi zagrożenie nie tylko dla istnienia firmy, ale – a może nawet przede wszystkim – ludzkiego zdrowia i życia.
Piotr Duda pisze: Apeluję do pani Premier o taką decyzję i osobiste włączenie się w dalsze negocjacje. Trzeba sobie zadać pytanie, czy ważniejsza jest obrona jednego skompromitowanego człowieka i jego odprawy, czy los kilkudziesięciu tysięcy pracowników wraz z ich rodzinami. Brak takich decyzji będzie skutkować odpowiedzialnością rządu, która spadnie osobiście na panią Premier.
Od dziś akcja strajkowa w Jastrzębskiej Spółce Węglowej ma charakter okupacyjny. Górnicy zapowiadają również rozpoczęcie protestu głodowego. Wczoraj przed siedzibą zarządu spółki pikietowało kilka tysięcy górników.