„Francja i Niemcy przejęły przywództwo dyplomatyczne. Ani Berlin ani Paryż nie konsultują się z Tuskiem. Nikt nie pomyślał nawet o tym, żeby Tusk, jako szef Rady Europejskiej, towarzyszył Merkel i Hollandowi w rozmowach w Kijowie czy Moskwie [które odbyły się w ub. tygodniu – przyp. red.]” – zauważa rozgłośnia
Według RMF FM, podobnie będzie z czwartkowym szczytem Unii Europejskiej, któremu przewodniczyć będzie Donald Tusk. Decyzje szczytu (a prawdopodobnie ich brak) będą zależeć od rezultatów rozmów prowadzonych przez Niemcy i Francję. Liczy się tylko to, co uzyskają te dwie stolice. „Nieobecność Tuska w sprawie Ukrainy postrzegana jest w Brukseli jako szkoda dla całej Unii Europejskiej, bo Unia jawi się jako słaba. To kwestia tego czy Unia jest na arenie międzynarodowej czy jej nie ma” – dodaje rozgłośnia radiowa.

fot.: president.gov.ua - Merkel, Poroszenko, Hollande