Prywatny akt oskarżenia skierował do sądu mecenas Piotr Pszczółkowski. Zrobił to w imieniu 11 członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.
"Tomasz A. powinien zostać, moim zdaniem, skazany, ale postawienie go przed sądem będzie trudne ze względu na jego immunitet dyplomatyczny. Ale przypomnijmy, że sąd, który oceniał w tej sprawie stanowisko prokuratury, uznał, że jeśli chodzi o A., są wszelkie dowody wskazujące na jego udział w popełnieniu przestępstwa niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę prezydenta RP. Trzeba tu jednak przypomnieć, że zwierzchnikiem A. był Donald Tusk i on także ponosi odpowiedzialność" - komentuje w rozmowie z portalem niezalezna.pl Antoni Macierewicz.
"Ten proces to ważny test na niezależność polskiego sądownictwa. Jak dotąd wymiar sprawiedliwości bardziej bronił interesów rosyjskich niż polskich, bardziej propagował kłamstwo smoleńskie niż prawdę na temat tej strasznej tragedii" - dodaje wiceprezes PiS.