Znalezione dokumenty napisane zostały na komputerze, były jednak na nich naniesione ręcznie poprawki Nismana. Papiery były wymieszane z innymi odpadami:

Nisman został znaleziony martwy w wannie w swoim mieszkaniu kilkanaście dni temu. Obok ciała znaleziono broń kalibru 22 mm oraz łuskę. Przed śmiercią prokurator oskarżył Cristinę Fernandez - prezydent tego kraju – o próby torpedowania śledztwa ws. zamachu na ośrodek żydowski – podaje tvn24.pl za agencją Reuters.
Zamach bombowy na ośrodek kulturalny AIMA (Stowarzyszenie Argentyńsko-Izraelskie) w Buenos Aires w Argentynie miał miejsce 18 lipca 1994 r. Był najbardziej krwawym z ataków terrorystycznych w Argentynie – zginęło 85 osób, ok. 300 zostało rannych. Izrael mówi, że stoją za tym bojówki libańskiego Hezbollahu, które są wspierane przez Iran. Śledztwo w tej sprawie prowadził prokurator Alberto Nisman.
W 2013 r. Cristina Fernandez poinformowała, że porozumiała się z Iranem w tej kwestii. Chciała utworzyć „międzynarodowy zespół pięciu wybitnych prawników”, który miał „ustalić prawdę” o zamachu. Dodatkowo prezydent Argentyny chciała – jak mówił Nisman – zawiesić śledztwo ws. irańskiego udziału w zbrodni. Przez to miałyby się polepszyć stosunki z Teheranem, od którego kupowano ropę naftową. Prokurator oskarżył Fernandez i tamtejszego szefa MSZ o próbę zahamowania śledztwa.