Kadra arabskiego państwa zagrała bardzo dobry mecz. Rewelacyjny bramkarz, szybkie kontrataki, uważna gra w obronie - to wszystko wystarczyło na rozkojarzonych Polaków. W finale Katar zagra z Francją. Naszej kadrze pozostaje mecz o brązowy medal z Hiszpanią.
Reprezentacja Kataru spisuje się w turnieju fantastycznie: w grupie uległa tylko Hiszpanom 25:28, ale pokonała Chile, Brazylię, Słowenię i Białoruś. W 1/8 finału Katarczycy wygrali 29:27 z Austrią, potem był ćwierćfinał z Niemcami. Wygrana 26:24 - z wydatną pomocą sędziów - to był olbrzymia sensacja. Jeszcze nigdy w historii mistrzostw świata piłkarzy ręcznych drużyna z Azji nie zaszła tak daleko.
Po wygranym półfinale z Polską Katar przebił osiągnięcia Egiptu z 2001 r. i Tunezji z 2005 r., które jako pierwsze w historii ekipy spoza Europy zajęły czwarte miejsca na mundialu.
Sukces ten nie byłby możliwy, gdyby szejkowie nie sięgnęli do kieszeni i nie sprowadzili wyśmienitych zawodników. Za dwuletnie kontrakty płacą graczom po milion dolarów. Do tego dochodzą premie za każdą wygraną na mistrzostwach, wynoszące 100 tys. dol. na głowę. Takich pieniędzy jak federacja Kataru nie płaci żaden klub na świecie!
W kadrze Kataru gra jeden z najlepszych bramkarzy świata Danijel Šarić z Barcelony, który wcześniej reprezentował Bośnię i Hercegowinę. Drugi bramkarz Goran Stojanović to z kolei Czarnogórzec. Z Bałkanów pochodzą także – Žarko Marković i Jovo Damjanović (Czarnogóra) oraz Eldar Memišević (Bośnia i Hercegowina).