- Czekamy na merytoryczne, konstruktywne rozmowy, które doprowadzą do jak najszybszego zażegnania konfliktu. Całą odpowiedzialność za niego ponosi wyłącznie prezes spółki - powiedział przed spotkaniem z Radą Nadzorczą Roman Brudziński, wiceprzewodniczący Solidarności w JSW.
Brudziński informuje, że strajkujący górnicy są coraz bardziej zdeterminowani i gotowi do zaostrzenia protestu. - Ze względu na dzisiejsze rozmowy nie chcieliśmy podejmować jakichkolwiek decyzji dotyczących zmiany charakteru akcji protestacyjnej. W dalszym ciągu jest to strajk rotacyjny. Dzisiaj na pierwszej zmianie bierze w nim udział ok. 80 proc. pracowników JSW - dodaje Brudziński.
Przerwanie strajku górnicy uzależniają od realizacji pięciu postulatów, m.in. wycofania dyscyplinarnych zwolnień liderów związkowych z kopalni Budryk oraz natychmiastowego odwołania zarządu JSW. Żądają też wycofania decyzji o wypowiedzeniu trzech porozumień zbiorowych obowiązujących w spółce.