W 2013 r. Marek Dochnal został prawomocnie skazany na 3.5 roku więzienia przez Sąd Okręgowy w Łodzi za wręczanie łapówek byłemu posłowi SLD, przewodniczącemu Komisji do Spraw Kontroli Państwowej Andrzejowi Pęczakowi.
Lobbysta miał przekazywać łódzkiemu „baronowi” SLD korzyści majątkowe w zamian za udzielanie mu informacji oraz podejmowanie bezprawnych działań dotyczących prywatyzacji polskich hut.
Podczas ogłaszania wyroku sędzia SN Tomasz Artymiuk przypomniał wysokie kwoty przekazywane w dolarach, funtach i złotówkach Andrzejowi Pęczakowi. Wśród korzyści przyjętych przez posła SLD był też słynny „mercedes z firankami” przekazany do dyspozycji posła wraz z szoferem, złoty zegarek za 66 tys. zł, telefony komórkowe, czy suknia ślubna dla córki posła za ponad 30 tys. zł.
Warto dodać, że składowi sędziowskiemu przewodniczył sędzia Stanisław Zabłocki, który w listopadzie ub. r. podał się do dymisji z funkcji członka Państwowej Komisji Wyborczej (wraz z pozostałymi członkami PKW) po wyjściu na jaw licznych nieprawidłowości w wyborach samorządowych 2014 r.
Teraz sprawa wróci do ponownego rozpatrzenia przez łódzki sąd okręgowy. Obecnie Marek Dochnal i Krzysztof Popenda mają status oskarżonych.
Więcej w jutrzejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"