Dziś do dymisji podała się przyjaciółka Ewy Kopacza, pełniąca od września funkcję rzeczniczki rządu – Iwona Sulik. Stało się to dzień po tym, jak „Gazeta Polska” ujawniła, że Sulik miała pomagać w kompromitowaniu Kopacz. W razie powodzenia, miejsce Kopacz na stanowisku premiera miałby zając Grzegorz Schetyna. Lecz samej Sulik, prezydent Bronisław Komorowski miał obiecać za pomóc stanowisko prezesa TVP.
Do publikacji „GP” odwołał się dziś również Jan Dziedziczak. Przywołał on przykłady kolejnych skandali związanych z pracą Iwony Sulik. - Po 1989 roku, przez 25 lat mieliśmy rządu lewicowe, prawicowe, centrowe. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie było. I obecna sytuacja, podkreślmy, jest bardzo niebezpieczna dla państwa.
Obejrzyj cały komentarz Jana Dziedziczaka
