Do końca tego tygodnia będą w posiadaniu transkrypcji dwóch godzin nagrania, aż do momentu katastrofy – podaje TVN 24.
Airbus A320-200 rejsu AZ8501 rozbił się 28 grudnia, ok. 40 minut po starcie z lotniska w indonezyjskim mieście Surabaja, lecąc do Singapuru. Na jego pokładzie przebywały 162 osoby i wszystkie w wyniku katastrofy zginęły.
Po dwóch tygodniach poszukiwań wraku w końcu - przed kilkoma dniami - ekipom poszukiwawczym udało się odnaleźć dwie czarne skrzynki maszyny.
Andreas Hananto, śledczy z indonezyjskiego Narodowego Komitetu Bezpieczeństwa Transportowego, który zajmuje się m.in. badaniem wypadków lotniczych, stwierdził, że po wysłuchaniu około dwóch godzin materiałów, na które składa się nie tylko 40 minut lotu z 28 grudnia, ale również przygotowania do niego oraz końcowe fragmenty wcześniejszego rejsu maszyny, można mieć pewność, że „nie doszło do ataku terrorystycznego”. - Nie słychać żadnych wybuchów, strzałów. Nie słychać też żadnych innych głosów poza głosami pilotów w ich kabinie - wyjaśnił.