O znalezieniu nogi w Wiśle policja poinformowała 12 stycznia. „Fragment ciała” owinięty w folię odkryto w miejscowości Semicyn. Po wstępnych oględzinach prokuratura dodała od siebie, że kończyna została prawdopodobnie odcięta od ciała i wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa.
W piątek prokuratorzy przyznali jednak, że doszło do pomyłki. Po przebadaniu w Zakładzie Medycyny Sądowej ustalono, że jest to rodzaj protezy-atrapy, która imitowała odciętą nogę „w zaawansowanym stadium rozkładu”.