Palikot w czasie rozmowy mówi że w Twoim Ruchu jest źle. Kłopoty miały się zacząć od wyrzucenia z klubu Wandy Nowickiej, a później nastąpiło „łamanie kręgosłupów” palikociarzy. – Złamałem, niestety, swoim ludziom kręgosłup – opowiada szef Twojego Ruchu.
Wstępem do tego był koalicja Europa Plus. – Ludzie tego nie chcieli, całej tej operacji z Kwaśniewskim, a jeszcze wcześniej była uchwała o rzezi wołyńskiej, by potępić zachowanie Ukraińców, ale na Majdanie właśnie zabijano ludzi. Mój klub był za uchwałą, a Tusk miał dogadane z Millerem, że nie poprze – mówi Palikot. I tu ujawnia, jak podejmuje się decyzje ws. głosowań posłów Twojego Ruchu.
– Zaczęli w nocy dzwonić do mnie przyjaciele, bym odpuścił, bo to nie jest dobry czas na historyczne sentymenty. Przyjaciele, których od lat cenię, i to było dobre dla Polski, choć nie dla partii – tłumaczy Palikot. – Kto dzwonił? – dopytuje się dziennikarz „GW”.
– Bronek Komorowski, Adam Michnik. Zwołałem klub na szóstą rano, przed głosowaniem, i mówię moim ludziom, że zmieniamy zdanie. No jak to, mówią, wczoraj mówimy tak, dzisiaj inaczej? I wtedy ktoś mówi: nie łam nam kręgosłupa – wspomina szef Twojego Ruchu.
I na pytanie dziennikarza „Wyborczej, dlaczego tak zrobił, odpowiada: „Bo poprosili mnie przyjaciele, których od lat cenię”.