Chodzi o dwa tomy pamiętników, które Oleksy spisywał już od 1993 r. Inspiracją dla ich powstania miały być pamiętniki rzecznika prasowego rządu PRL – Jerzego Urbana. Oleksy „był zachwycony „Alfabetem Urbana” i tym, że były rzecznik komunistycznego reżimu na kartach swej książki rozprawił się nawet z bliskimi kolegami!” – twierdzi portal. Coś podobnego i Oleksemu miało chodzić po głowie.
„Zapiski Oleksego po jego śmierci pozostają zamknięte w jego prywatnym sejfie. Z pewnością nie brakowałoby chętnych do ich wydania, choć pewnie nie wszystkim będzie na tym zależało...” – dodaje fakt.pl.