Polska, według głównego dyrygenta Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, to niezbyt przyjemne miejsce. Polacy nie potrafią ze sobą „rozmawiać normalnie, powiedzieć na spokojnie, co nam się podoba w kimś, a co nie”. – Zawsze jest chore ciśnienie, awantura, węszenie spisku – mówi w rozmowie z wp.pl Owsiak.
W Polsce szaleje również „hejterstwo”, a „baty dostaje każdy”, na co Owsiak ma przykłady. – Pamiętam całą dyskusję na temat praw autorskich. Zbyszek Hołdys, który zabrał głos w internecie, zetknął się z falą nienawiści. Tak go to uderzyło, że zrezygnował z jakichkolwiek publicznych wypowiedzi. Swoich prześladowców mają też inne osoby znane publiczne, także te prowadzące fundacje, goście zapraszani przez nas na Przystanek Woodstock. Mieszany z błotem jest Lech Wałęsa czy Grzegorz Miecugow, który został uderzony podczas swojego wykładu na Przystanku – opowiada Owsiak. Szkoda, że nie przypomina, jakim „hejtem” potrafi popisać się sam: Język nienawiści w wykonaniu szefa WOŚP. Jerzy Owsiak jak Niesiołowski.
Niestety, w tym pełnym agresji kraju Owsiak nie może także liczyć na wymiar sprawiedliwości. Najbardziej boli go wyrok ws. blogera Matka Kurka. – Wyrok był kuriozalny, trudno się z nim zgodzić – oświadczył Owsiak, komentując decyzję sądu. Jeszcze bardziej rozsierdziło go – miażdżące dla niego – uzasadnienie wyroku. – Gdy pokazałem uzasadnienie wyroku kilku najlepszym warszawskim adwokatom, powiedzieli coś, co wydało mi się niepokojące. Zmienia się sposób myślenia sędziów – są bardziej wyrozumiali dla ludzi, którzy wyrażają swoje ostre opinie w internecie – żali się Owsiak.
Głównodowodzący WOŚP podsuwa jednak rozwiązanie. – W USA coś takiego by nie przeszło, za jeden „hejt” pod adresem prezydenta USA mogą cię zamknąć na kilkanaście godzin – wskazuje. Nie to, co w Polsce: – (…) bloger, który mnie znieważa, znieważył wcześniej prezydenta Polski, ale jego sprawa została „warunkowo umorzona”. Ma poczucie, że wszystko mu wolno, i w każdym kolejnym wpisie zieje coraz większą nienawiścią – tłumaczy Owsiak.
Na szczęście w mrocznym tunelu jest światełko. To sam Jerzy Owsiak i wszystko co się z nim wiąże. – Wiem, że oprócz tego całego zła, jest dobro. Gdy spotykam na Woodstocku obcokrajowców, którzy mówią mi: fajnie, że w Polsce nie tylko w ryj można dostać, że dzieje się tu też coś pozytywnego, pomaga się na taką skalę, jest mi naprawdę miło – rozpływa się w zachwytach nad swoją działalnością szef WOŚP.