W sobotę nad ranem, tuż po godzinie 3.00, dyżurny zamojskiej komendy został powiadomiony o napadzie na taksówkarza. W okolice ul. Braterstwa Broni, skąd napłynęło zgłoszenie, wysłany został patrol. Policjanci na peryferiach miasta znaleźli 58-letniego taksówkarza. Pokrzywdzony wskazał mundurowym kierunek ucieczki napastnika.
Funkcjonariusze udali się w pościg za sprawcą napadu. Bandytą okazał się 23-letni mieszkaniec Zamościa. Mężczyzna pod zarzutem usiłowania zabójstwa trafił do policyjnego aresztu. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Miał promil alkoholu w organizmie.
Zatrzymany w przeszłości wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem. Obecnie poszukiwany był sądowym nakazem doprowadzenia do zakładu karnego, gdzie ma odbywać karę pozbawienia wolności.
Kierowca taksówki z ranami ciętymi twarzy i dłoni trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W chwili obecnej zamojscy kryminalni pod nadzorem prokuratora pracują nad sprawą i wyjaśniają szczegóły oraz okoliczności zdarzenia. Zgodnie z kodeksem karnym usiłowanie zabójstwa to zbrodnia, za którą może grozić kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.