Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Piotrowska przeprasza, a Działoszyński ubolewa. A konsekwencji zatrzymania dziennikarzy nie poniósł nikt

Szefowa MSW Teresa Piotrowska przeprasza i przyznaje, że popełniono błąd. Komendant Główny Policji Marek Działoszyński ubolewa nad sytuacją.

Autor:

Szefowa MSW Teresa Piotrowska przeprasza i przyznaje, że popełniono błąd. Komendant Główny Policji Marek Działoszyński ubolewa nad sytuacją. - Pani minister przeprasza, ale przeproszenie za błąd powinno oznaczać konsekwencje. Kto poniósł konsekwencje zatrzymania dziennikarzy w PKW? – pytał Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny Telewizji Republika podczas posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu.
 
W piątek odbyło się posiedzenie w sprawie zatrzymania dziennikarzy Polskiej Agencji Prasowej i Telewizji Republika podczas wykonywania obowiązków służbowych w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej. Minister Piotrowska zaznaczyła, że do takiej sytuacji nie powinno dojść.

- Nie powinno dojść do zatrzymania dziennikarzy. Ani wtedy kiedy to się zdarzyło, ani nigdy więcej. Nie powinno też dojść do okupacji siedziby PKW. Wtedy potrzebna była interwencja policji, ale niepotrzebne było zatrzymanie dziennikarzy. Chcę z całą mocą i odpowiedzialnością powiedzieć, że tych których to dotknęło w sposób bezpośredni, a również tych, których to zbulwersowało – przepraszam – powiedziała minister spraw wewnętrznych.
 
- Tak jak w ustnym uzasadnieniu sądu, tak i ja podkreślam, że doszło do nieporozumienia i pomyłki. Nieuprawnione jest używanie słów, że była to forma represji. Bo sugeruje to, że ktoś taką represję zlecił. Nic takiego nie miało miejsca – tłumaczyła.

Teresa Piotrowska po zdarzeniu w PKW poprosiła komendanta wojewódzkiego policji o powołanie wspólnego zespołu składającego się z osób wydelegowanych przez komendanta, oraz przedstawicieli mediów i stowarzyszeń reprezentujących media.
 
- Chodzi nam o to, by wypracować taką formę współpracy w czasie takich sytuacji i takich akcji, aby nigdy więcej do tego typu zdarzeń i tego typu pomyłek nie dochodziło. Nie była to akcja wymierzona przeciwko dziennikarzom. Rozumiemy ich misję, ale musimy też zrozumieć, że podczas dynamicznej akcji policja musi mieć możliwość wykonywania swoich obowiązków – mówiła minister Piotrowska.
 
Generał Marek Działoszyński, Komendant Główny Policji zaznaczył, że policja ubolewa nad sytuacją z PKW.

- My jesteśmy nastawieni na współpracę z mediami i pokazaliśmy bardzo dobre jej formy. Ta sytuacja z którą mieliśmy do czynienia jest sytuacją nową – powiedział. Dodał, że zespół do współpracy z mediami już odbył pierwsze spotkanie.

- Wypracowano pewien model współpracy na przyszłość. Zależy nam, żeby takich sytuacji uniknąć na przyszłość – mówił komendant.

Redaktor naczelny Telewizji Republika, Tomasz Terlikowski był oburzony oświadczeniami minister SW i komendanta. Były nie na temat.

- Nie rozmawialiśmy o manifestacjach, ale o zatrzymaniu dziennikarzy. To oni byli zagrożeniem dla dziennikarzy. Pani minister przeprasza, ale przeproszenie za błąd powinno oznaczać konsekwencje. Kto poniósł konsekwencje? - pytał Terlikowski.
 
- Z wypowiedzi policji wynika, że żadnego błędu nie było. Jeśli to był błąd, to kto za ten błąd odpowiedział? Żeby nie było tak, że za błąd policji podpowiadają tylko dziennikarze, których się zamyka. Ostatni raz dziennikarzy zamykano na 24 h w PRL – mówił naczelny TV Republika.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,telewizjarepublika.pl,sejm.gov.pl

NAJNOWSZE Polska