To już trzecia próba przeforsowania zmian w systemie edukacji najmłodszych.
W 2009 roku 60 tys. rodziców protestowało przeciwko obniżeniu wieku szkolnego. Później złożono w Sejmie obywatelski projekt w tej sprawie, pod którym podpisało się 350 tys. Polaków. „Marszałek sejmu nie dopuszczał tego projektu do drugiego czytania przez dwa lata” i w końcu został on odrzucony.
Później było blisko milion podpisów pod referendum odn. obowiązku szkolnego sześciolatków. Platforma Obywatelska i ten wniosek odrzuciła.
„Aby konstytucyjna gwarancja „rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” nie była martwym zapisem, potrzebna jest ponadprzeciętna aktywność obywatelska, która doprowadzi do zmiany prawa. Dopiero gdy rodzice będą bez przeszkód decydować o edukacji dzieci, będziemy mogli mówić o demokracji i cieszyć się wolnością na co dzień, a nie tylko w hasłach na rocznicowych folderach” – czytamy w uzasadnieniu ustawy „Rodzice chcą mieć wybór”.
Projekt zakłada:
1. Rodzice będą decydować o tym czy ich dziecko rozpocznie edukację szkolną jako sześcio czy siedmiolatek.
2. Edukacja przedszkolna będzie prawem dziecka i obowiązkiem państwa a nie odwrotnie.
3. Rodzice będą mieli realny wpływ na program nauczania.
4. Podręczniki będą wybierać rodzice i nauczyciele a nie rząd.
5. Na wniosek rodziców przywrócone zostaną zajęcia dodatkowe w przedszkolach.
6. Podniesione zostaną standardy min. transportu do szkoły
7. Rodzice zdecydują o prowadzeniu domowej edukacji dziecka, a nie dyrektor szkoły.
Pełna treść uzasadnienia do pobrania TUTAJ.
Wszystkie informacje odnośnie akcji znajdą Państwo TUTAJ.
"Mamy już 100.000 podpisów". Zobacz wideo
