Nawet w rosyjskim obozie władzy musiało do tego dojść. Deputowani zaczynają mówić co myślą.
- Ten człowiek zdradził cały naród ukraiński i zbiegł za granicę. Należy do odnaleźć i sądzić w jego kraju. Nie ma dla niego miejsca w Rosji i w żadnym razie nie powinniśmy go wspierać - powiedział w wywiadzie z radiem „Echo Moskwy” Jakuszew. Według polityka tak samo należy postąpić z resztą z obozu Janukowycza.
Wiktor Janukowycz w marcu wydał oświadczenie. Poinformował wtedy, że „wcale nie uciekł". Dodał, że nadal uważa się za prezydenta i wróci do kraju „kiedy tylko będzie to możliwe”. Rosja zagwarantowała, że „zostanie mu zapewnione bezpieczeństwo na terytorium Federacji Rosyjskiej”. W październiku otrzymał rosyjskie obywatelstwo.
„Według mediów, to właśnie Janukowycz – obok władz Rosji – finansuje obecnie zakupy broni dla separatystów w Donbasie. Władze Ukrainy wydały za nim list gończy obwiniając go o doprowadzenie do zabicia 100 osób protestujących na kijowskim Majdanie” – pisze kresy24.pl.
Lew Szlosberg – deputowany z Pskowa oskarżył władze rosyjskie o okłamywanie narodu. Rosjanom mówi się, że na Ukrainie nie ma rosyjskich wojsk, a to nieprawda. Domaga się wstrzymania działań bojowych, wycofania żołnierzy i rozpoczęcia procesów sądowych w przypadku zbrodni wojennych popełnionych przez obie strony konfliktu.
- Federacja Rosyjska oficjalnie łże, mówiąc, że rosyjscy żołnierze nie walczą na Ukrainie. Niestety, walczą. Zabijają i są zabijani. Liczba poległych jest ogromna – powiedział, dodając, że samych desantowców z Pskowa zginęło na Ukrainie co najmniej kilkuset.