Ostrzał w pobliżu centrum miasta rozpoczął się o godzinie 2:00 czasu lokalnego – podają dziennikarze AFP, dodając, że strzały o tym samym natężeniu można było usłyszeć dwie godziny później - czytamy na aljazeera.com. Takiego poziomu aktywności wojskowej nie było widać w tym regionie od „zawieszenia broni”, które zostało podpisane we wrześniu.
Potwierdza to Christopher Miller załączając na twitterze wideo obrazujące czołgi jadące w kierunku Doniecka. ZOBACZ WIDEO

Z powodu całonocnej godziny policyjnej nałożonej przez terrorystyczne władze w Doniecku nie było możliwości oceny skutków ostrzału artyleryjskiego.
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) wyraziła zaniepokojenie tą sytuacją. Jej obserwatorzy byli świadkami przejazdu kolumny czołgów, pojazdów wojskowych przez wschodnią Ukrainę na terytorium zajęte przez prorosyjskich separatystów.
W Doniecku oraz w Makijewce - terytorium kontrolowanym przez tzw. „Doniecką Republikę Ludową" - OBWE zaobserwowało konwoje ciężkiej broni i czołgów. Był to konwój ponad 40 samochodów ciężarowych i cystern jadących na zachód od autostrady H-21.
19 spośród nich były to duże ciężarówki - typu Kamaz. Zakryte, bez oznaczeń i tablic rejestracyjnych. Każda holowała 122mm haubicę oraz zawierała personel w ciemnozielonych mundurach bez odznak. 15 pojazdów do przewozu wojska. Pozostała szóstka były to małe cysterny paliwowe, wyposażone w żurawie. OBWE zaobserwowała nieoznakowany transporter opancerzony BTR prowadzący konwój. Broń zakryta była plandeką.
Przy skrzyżowaniu ulicy i Kuprin Leninskyi (7 km na południowy-zachód od centrum Doniecka) OBWE zaobserwowała konwój dziewięciu czołgów: cztery T72 i pięć T64. Poruszały się na zachód. Również były nieoznakowane.
Raport OBWE opublikowano dzień po tym, jak ukraińska armia podała, że zauważono dużą kolumnę czołgów i innych pojazdów z ciężką bronią wjeżdżającą do kraju z terytorium Rosji na całym odcinku granicy, która jest pod kontrolą terrorystów.
Wojskowi ukraińscy powiedzieli, że w sobotę wokół międzynarodowego lotniska w Doniecku toczyły się krwawe walki. Siły rządowe bronią kawałka terytorium w pobliżu największego zajętego przez rebeliantów miasta.
Kolejną kolumnę zaobserwowano w Śnieżnym (na obszarach wschodniej Ukrainy kontrolowanych przez rebeliantów). W sobotę dziennikarze AP widzieli ponad 80 nieoznakowanych pojazdów wojskowych w ruchu. Jak opisują wskazuje to na to, że nasiliły się działania wojenne.
ZOBACZ WIDEO

Były to głównie samochody transportowe, niektóre z nich ciągnęły małe i średnie systemy artyleryjskie dużego kalibru i co najmniej jeden transporter opancerzony. Kilka z zauważonych ciężarówek służą do przenoszenia wojska.
Rosja cały czas zaprzecza, że popiera terrorystów na wschodzie Ukrainy.