Właściciele małych i średnich firm protestowali na Wiejskiej w Warszawie. Jak podaje Radio Zet, protestujący mieli pierwotnie zamiar palić opony. Ostatecznie jednak spalili kukłę premier Ewy Kopacz i ministra finansów Mateusza Szczurka.
Przedsiębiorcy domagali się ułatwień w prowadzeniu biznesu, niższych składek ZUS i podatków. Zebrani trzymali transparenty z hasłami: „Małe i średnie firmy 67 proc. polskiego PKB“ oraz „Płatność podatku tylko od zapłaconych faktur“.