Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skandal w Dobrzyniu! PSL nie chciało uczcić żołnierzy podziemia niepodległościowego

- Władze Dobrzynia faktycznie zrobiły niewiele, albo nic w tej sprawie. Wszystkie poczty sztandarowe, jakie wzięły udział w uroczystości przyjechały gościnnie.

Autor:

- Władze Dobrzynia faktycznie zrobiły niewiele, albo nic w tej sprawie. Wszystkie poczty sztandarowe, jakie wzięły udział w uroczystości przyjechały gościnnie. Dzieci ze szkół nie było - mówi o wczorajszej uroczystości odsłonięcia pomnika żołnierzom niezłomnym w Dobrzyniu portalowi niezalezna.pl Andrzej Przemyłski, przewodniczący Stowarzyszenia Historycznego im. 11. Grupy Operacyjnej NSZ w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim.

W mediach pojawiły się informacje, że Dobrzyń rządzony przez PSL nie za bardzo chce upamiętnienia żołnierzy niezłomnych, którzy dla was są bohaterami?
Nasze Stowarzyszenie „11 Grupy Operacyjnej NSZ”, które ma swoją siedzibę w Płocku upamiętnia żołnierzy podziemia niepodległościowego. Tym razem wybraliśmy Dobrzyń jako miejsce, z którego wywodzi się wielu takich żołnierzy. Do tej pory nie było tam żadnej tablicy poświęconej ich pamięci i w ogóle nie było tam żadnej tablicy upamiętniającej walkę o niepodległość. Dopiero teraz władze się do czegoś przymierzają. My wybraliśmy czterech żołnierzy, na których wydano wyroki śmierci, i które po wojnie wykonano. Po czym wszystkie cztery postacie staraniem rodzin zostały przez sąd zrehabilitowane. Ci żołnierze to: Jan Przybyłowski „Onufry”, Tadeusz Derkowski „Cichy”, Aleksander Fryczke „Orzeł” i Franciszek Dzięgielewski „Dziewanna”.
 
Jakie pojawiły się przeszkody w tym upamiętnieniu?
Zwróciliśmy się o pomoc w organizacji do proboszcza i władz gminy. Ze strony proboszcza był entuzjazm, natomiast w gminie przyjęto nas chłodno i padły słowa, że nie są to ludzie godni upamiętnienia. Władze gminy po pewnym wahaniu uznały, że wezmą udział w tej uroczystości. Jednak im bliżej było do otwarcia, tym zakres tego co miała zapewnić władza gminy Dobrzyń się kurczył. Mieli zapewnić orkiestrę, mistrza ceremonii, poczęstunek, dom kultury i poczty sztandarowe. Został z tego poczęstunek i dom kultury. Orkiestrę w końcu udało się jakoś poskładać i zagrała.
 
Jednak na wczorajszej uroczystości nie było pocztów sztandarowych z dobrzyńskich szkół.

Władze Dobrzynia faktycznie zrobiły niewiele, albo nic w tej sprawie. Wszystkie poczty sztandarowe jakie wzięły udział w tej uroczystości przyjechały gościnnie. Dzieci ze szkół nie było.
 
1 marca jest Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych, trwa głośne poszukiwanie szczątków pomordowanych żołnierzy podziemia niepodległościowego na Łączce i innych miejscach kraju. To są już dla nas bohaterowie, a nie bandyci niewygodni władzy, tak jak w Dobrzyniu…
Taka postawa wynika z braku informacji. Pokutują propagandowe przekazy sprzed 60 lat. Dobrzyń to jednak jałowa ziemia jeśli chodzi o tego typu edukację.
 
Po odsłonięciu pomnika coś się zmieniło?
Pan Jacek Pawłowicz z IPN uzyskał zapewnienie od burmistrza, że chętnie będzie tam widziany na spotkaniu z młodzieżą z prelekcją historyczną. Nasze stowarzyszenie też może przyjechać i o tym co się tam na prawdę działo głośno mówić. Może odsłonięcie pomnika było tam pewnym przełomem.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej