Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Targalski o kulisach afery szpiegowskiej: Zatrzymanie tego szpiega wpisuje się w obecną strategię PO

- Teraz sprawa tego prawnika to szukanie kozła ofiarnego.

Autor:

- Teraz sprawa tego prawnika to szukanie kozła ofiarnego. Rząd nie mógł odmówić budowy Gazoportu, ale robił wszystko, aby go nie zbudowano - tak dr Jerzy Targalski w rozmowie z portalem niezalezna.pl skomentował informację, że zatrzymany przez ABW i podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosjan, prawnik Stanisław Sz. pracował przy realizacji Gazoportu w Świnoujściu.
 
- Rząd Platformy Obywatelskiej miał za zadanie sabotować budowę Gazoportu. Oczywiście z tego zadania się wywiązał poprzez wybór takiego inwestora, który gwarantował, że Gazoportu nie będzie, żeby interesy rosyjskie nie były zagrożone. Teraz sprawa tego prawnika-szpiega to szukanie kozła ofiarnego. Rząd nie mógł odmówić budowy Gazoportu, ale robił wszystko aby go nie zbudowano. Zatrzymanie tego szpiega wpisuje się w obecną strategię PO, że jesteśmy teraz niezależni od Rosji, a w rzeczywistości ta zależność się jeszcze pogłębi
 - mówi dr. Jerzy Targalski, ekspert Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu, publicysta „Gazety Polskiej”.

Stanisław Sz. to radca prawny, zatrudniony od 2013 r. w znanej, warszawskiej kancelarii, w której zajmował się doradztwem w sprawach m.in. przygotowania i realizacji inwestycji infrastrukturalnych. Jak ustalił portal Niezależna, już tam jednak nie pracuje. Pracę musiał stracić bardzo niedawno, bo na stronie zapowiedzianej na listopad 2014 r. konferencji "Nafta i gaz" Stanisław Sz. (przewodniczący konferencji) figuruje właśnie jako prawnik tej firmy.

Zatrzymany działał w sektorach energetycznym, drogowym i morskim. Pełnił rolę konsultanta w zakresie rynków wschodnich. Co istotne, w 2012 r. wchodził w skład zespołu prawnego, który opiniował projekt budowy terminala regazyfikacyjnego w Świnoujściu. Studia rozpoczął na Uniwersytecie Szczecińskim - na Wydziale Prawa i Administracji - po czym przeniósł się do Warszawy, gdzie został doktorantem na Uniwersytecie Warszawskim.

Stanisław Sz. Ponadto udzielał się na łamach liberalnych i lewicowych mediów: „Tygodnika Powszechnego” oraz „Krytyki Politycznej”, gdzie zastanawiał się nad kwestiami modernizacji rosyjskiej gospodarki oraz demokratyzacji Rosji w wydaniu ówczesnego prezydenta Federacji Rosyjskiej, Dmitrija Miedwiediewa.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej