Jak tłumaczył w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” współautor ukraińskiej ustawy o lustracji Jehor Sobolew, zgodnie z nią z ukraińskich władz „mają zniknąć ludzie, którzy nie mogą wytłumaczyć pochodzenia majątku swojej rodziny, korupcjoniści”.

fot.: president.gov.ua
- Osoby, które wspierały ataki na integralność terytorialną Ukrainy oraz separatyzm. Ludzie, którzy podczas euromajdanu znajdowali się na kierowniczych stanowiskach i nie podali się wówczas dobrowolnie do dymisji. Do odnowionych struktur władzy nie będą miały dostępu również osoby, które wywodzą się z sowieckiego KGB i rosyjskiego FSB, były na kierowniczych stanowiskach w Partii Komunistycznej USRS oraz Komsomole [komunistycznej młodzieżówki] – wyliczał Sobolew.
Ukraińskie media informowały, że ustawa „O oczyszczeniu władzy” wywołała falę sprzeciwu i paniczny wręcz strach zwłaszcza wśród ludzi dawnego systemu oraz kierownictwa Partii Regionów, byłego ugrupowania obalonego Wiktora Janukowycza.