Proces apelacyjny w sprawie Spyry odbył się po zaskarżeniu przez prokuratora IPN-u wyroku sądu okręgowego ze stycznia 2014 r. Wówczas Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził, że były ambasador RP w Peru nie złamał prawa, wypełniając w 2008 r. oświadczenie lustracyjne. Była to powtórna lustracja dyplomaty. Pierwsza sprawa lustracyjna zakończyła się w 2012 r. skazaniem Spyry. Wówczas Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wobec czynnego dyplomaty MSZ-etu pięć lat zakazu pełnienia funkcji publicznych za zatajenie faktu służby w SB od 1989 r. Spyra odwołał się od tego wyroku, a jego lustracja ruszyła po raz drugi. W drugim procesie dyplomata został uniewinniony, a taki wyrok zaskarżył IPN.
W poniedziałek Sąd Apelacyjny w Warszawie podzielił zarzuty IPN-u do orzeczenia uniewinniającego Spyrę i nakazał Sądowi Okręgowemu w Warszawie wszczęcie ponownego – już trzeciego procesu lustracyjnego byłego funkcjonariusza wywiadu PRL.
Według zachowanych akt do pracy w wywiadzie Służby Bezpieczeństwa zgłosił się on krótko po studiach, w marcu 1989 r. W podaniu o przyjęcie do pracy Spyra napisał, że wielki wpływ na jego decyzję miała długoletnia praca jego ojca Eugeniusza Spyry w szeregach bezpieki.
W 2009 r. Spyra nie uzyskał ostatecznej nominacji na szefa dyplomacji w Peru ze strony prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jego awans na ambasadora został podpisany w czerwcu 2010 r. przez pełniącego obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Cały artykuł ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie”