Jak wynika z ustaleń lokalnego serwisu nto.pl kandydat na prezydenta Opola z listy SLD zlecił przeprowadzenie sondażu wolontariuszom. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w materiałach wyborczych powoływano się na te badania określając je jako sondaż Obywatelskiego Centrum Badawczego. Tego typu instytucja jednak nie istnieje.
Gdy wyszło na jaw, że sondażownia na której badania powołuje się SLD nie istnieje, przedstawiciele Komitetu Wyborczego Arkadiusza Wiśniewskiego – innego kandydata na prezydenta Opola postanowili skierować sprawę na drogę sądową.
Do sądu wpłynął już wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie wyborczym. Jego autorzy zarzucają sztabowcom SLD wprowadzanie mieszkańców Opola w błąd i sugerowanie, że badanie przeprowadziła profesjonalna firma.
Sam główny zainteresowany pytany o to, dlaczego w ogóle wymyślono sondażownię, która nie istnieje tłumaczył, że w ramach badania zebrano dwa tomy ankiet.
- Po raz kolejny sztab wyborczy Arkadiusza Wiśniewskiego chce obrazić mieszkańców, a teraz robi to poprzez ten pozew - stwierdził Garbowski.