Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Grabarczyk dopiero drugi dzień jest ministrem. A już rzucili się z kolegą do gardeł

Wczoraj rząd Ewy Kopacz zaczął formalnie działać.

Autor:

Wczoraj rząd Ewy Kopacz zaczął formalnie działać. W jego składzie znalazł się Cezary Grabarczyk, wcześniej skompromitowany w resorcie infrastruktury, teraz ma odpowiadać za ministerstwo sprawiedliwości. I już w drugim dniu urzędowania zdenerwował Marka Biernackiego, partyjnego kolegę i poprzednika w fotelu ministra.

O co poszło? Grabarczyk dzisiaj na antenie TOK FM (radia od Agory) ogłosił, że dni wiceministra sprawiedliwości Michała Królikowskiego są policzone. Powód? "Przekroczył granicę zaangażowania ideowego" - ogłosił Grabarczyk.
– Nie odnoszę się do kwestii związków Michała Królikowskiego z Kościołem. Tylko wydaje mi się, że w pewnym zakresie decyzje, które podejmował, były motywowane nieco inaczej, niż ja to ujmuję – tłumaczył w "Poranku Radia TOK FM".

Rozwścieczył tym byłego ministra Marka Biernackiego.
"Dziwi mnie wypowiedź ministra Grabarczyka, lepiej żeby się zapoznał z aktami, i ku swojemu zdziwieniu, dotarłby do tego, że nie ma tam żadnej ideologii. Niech się zajmie pracą, a nie gadaniem" – cytuje słowa niedawnego szefa resortu sprawiedliwości portal telewizjarepublika.pl

A jeszcze wczoraj obaj panowie, podczas ustawki z udziałem mediów, przy przekazywaniu ministerstwa, wpadli sobie w objęcia. Brakowało tylko łez i całusków - tak było czule. Wystarczyło jednak 24 godziny, a posłowie Platformy Obywatelskiej rzucili się sobie do gardeł.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,telewizjarepublika.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska