Ponad tysiąc osób protestowało przeciwko zamknięciu sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz - informuje portal tvp.info. Powód? To ostatnia czynna kopalnia w Zagłębiu Dąbrowskim, ma zakończyć wydobycie na przełomie września i października.
Po przejściu ulicami dwóch miast marsz głodnych dotarł przed siedzibę Katowickiego Holdingu Węglowego. I doszło do przepychanek z policją. Protestujący chcieli wejść do środka KHW, kordon mundurowych nie pozwolił.
"W ruch poszły pięści i butelki. Na miejscu pojawiła się grupa prewencji policji. Prawdopodobnie odpalono broń gładko lufową w stronę tych, którzy protestują" - podaje tvp.info.