Przygotowując propozycję dla Polaków KE wzięła dane statystyczne dotyczące eksportu do Rosji i odjęła od nich to, o co już wnioskowaliśmy przy pierwszej transzy pomocy. Wówczas Polska złożyła wnioski na prawie 145 milionów euro. Zdaniem komisji były one nierealne i zawyżone, przekroczyły też limit 125 milionów euro dla wszystkich krajów. Wniosek dotyczący papryki za okres od sierpnia obejmował ponad 60 proc. rocznej polskiej produkcji, a wniosek dotyczący kapusty był pięć razy większy niż cały roczny unijny eksport. W tej sytuacji Bruksela musiała zawiesić pomoc.
Oferta pomocy dla polskich producentów jabłek i gruszek to - jak powiedział w rozmowie z dziennikarka RMF FM jeden z urzędników Komisji Europejskiej - 10 procent całości. To na razie propozycja wstępna. W środę, po konsultacji z krajami członkowskimi UE, zajmą się nią unijni komisarze. Ostateczna decyzja należy jednak wyłącznie do Komisji Europejskiej.