Na antenie RMF FM minister Rafał Trzaskowski relacjonował ostatnie posiedzenia Rady Ministrów, którym przewodniczył Donald Tusk.
- Tusk powiedział nam: słuchajcie, teraz musicie radzić sobie sami. Wystawimy wam oczywiście dobrą ocenę, ale nie wierzcie w plotki, że ktoś tu będzie próbował sterować z tylnego siedzenia. Nie dzwońcie, nie pytajcie. Nie każdy zostanie ministrem w nowym rządzie. Nowa premier może chcieć pracować z kimś innym – tłumaczy Trzaskowski.
Okazuje się, że w rządzie panuje obecnie stan „wielkiej niepewności”. Sytuacji nie poprawia też fakt, że koncepcje Ewy Kopacz i skład jej nowego rządu poza nią samą zna tylko grono jej zaufanych współpracowników.
- Na razie wszyscy są w stanie wielkiej niepewności, wszystko płynie, pani premier będzie decydować – wyjaśnia szef resortu administracji i cyfryzacji.