30 przeszkolonych strażników miejskich zasili szeregi służby "śmieciowej". Za podrzucanie starych mebli wlepią mandat do 500 zł. Podobnie, jeśli ktoś wysypie śmieci na stertę, a nie do śmietnika. Jeśli do pojemników ktoś wrzuci gruz, baterie, jarzeniówki, to też grozi mu mandat.
Jednak strażnik nie będzie mógł ukarać za to, że ktoś wyrzucił śmieci zmieszane, choć deklarował segregację. Funkcjonariusze nie będą mogli też zajrzeć do deklaracji śmieciowych. Mogą sprawdzić za to liczbę osób zamieszkujących pod danym adresem i przekazać dane Ekosystemowi, który w razie potrzeby wyciągnie konsekwencje, czyli zmieni wysokość podatku śmieciowego.