Tomasz Siemoniak wyraził gotowość strony polskiej na sprzedaż broni na Ukrainę, jeśli taka będzie decyzja Kijowa. Jednocześnie szef MON zaznaczył, że samo dostarczenie broni, nie jest takie proste, w sytuacji, gdy armia nie jest odpowiednio przygotowana do posługiwania się nią.
- Na razie, trzy tygodnie temu, skierowaliśmy 320 ton różnych rzeczy dla Ukrainy, począwszy od racji żywnościowych, wcześniej kamizelki kuloodporne. Jesteśmy otwarci na takie rozmowy. M.in. spodziewam się tutaj w najbliższych tygodniach rozmów ze stroną ukraińską na ten temat. Jak mówię: nasz przemysł jest gotowy. (...) Nie zawarliśmy żadnych tajnych paktów. Ja nie wiem skąd bierze się ten kontredans, może dlatego, że są to sprawy, o których nie powinno się zbyt wiele dyskutować na blogach i prowadzić propagandy wokół tego, tylko te sprawy trzeba byłoby załatwiać. Jak mówię, my jesteśmy gotowi na sprzedaż, jeżeli takie będzie życzenie strony ukraińskiej. Spodziewam się rozmów w ciągu najbliższych tygodni. NATO powiedziało na szczycie, że sprzyja temu, aby państwa dwustronnie dogadywały się z Ukrainą - tłumaczył w Kontrwywiadzie RMF FM minister Tomasz Siemoniak.