Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Politolog dla niezalezna.pl: „Efekt Tuska” zmienił się w „pocałunek śmierci Tuska”

„Efekt Tuska” polegał na tym, że Donald Tusk, w porównaniu z innymi działaczami Platformy Obywatelskiej, był osobą wyrobioną w mediach i mającą pewien ogląd, jeśli chodzi o techniki uprawiania

Autor:

„Efekt Tuska” polegał na tym, że Donald Tusk, w porównaniu z innymi działaczami Platformy Obywatelskiej, był osobą wyrobioną w mediach i mającą pewien ogląd, jeśli chodzi o techniki uprawiania w nich propagandy. Większość działaczy tej partii to są jednak ludzie w mediach nieobyci, którzy do tego forsują przekazy mało atrakcyjne. Tusk na ich tle prezentował się bardzo dobrze – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl dr Wojciech Jabłoński, politolog. 

Na sukcesy Platformy Obywatelskiej jest określenie „efekt Tuska”. Czy przegrane w niedzielę przez PO wybory uzupełniające do senatu pokazują, że ten efekt już nie działa na Polaków?

– „Efekt Tuska” polegał na tym, że Donald Tusk, w porównaniu z innymi działaczami Platformy Obywatelskiej, był osobą wyrobioną w mediach i mającą pewien ogląd, jeśli chodzi o techniki uprawiania w nich propagandy. Większość działaczy tej partii to są jednak ludzie w mediach nieobyci, którzy do tego forsują przekazy mało atrakcyjne. Tusk na ich tle prezentował się bardzo dobrze na zasadzie „wśród ślepych jednooki królem”. On miał to jedno oko, którym lepiej widział problemy propagandy i mediów. Potrafił to przekuć na korzyść dla PO, w zasadzie, jako jedyna osoba w Platformie. To człowiek o zdolnościach nie genialnych, ale wystarczających, jeśli chodzi o kontrast do tła działaczy sztywnych i nieobytych z mediami.
 

Kto osłabił „efekt Tuska”?
– Sam Tusk. On to zrobił uciekając na lepiej płatną posadę do Brukseli. To, że w ostatnich dniach w Rybniku i Mysłowicach robił propagandowe imprezy w starym stylu Tuskobusa – to nic już nie pomogło. Był dla wyborców osobą niewiarygodną, która pragnie partię wesprzeć, ale sama od niej ucieka aż do Brukseli. Dlatego ten efekt przestał już działać.
 
W wielu mediach jednak jego nowa posada jest traktowana jako wielki sukces Polski. Rodacy są bardziej sceptyczni?

– Znaczna część Polaków nie postrzega tego jako awansu Polski, ale tylko jako osobisty awans finansowy Tuska. Wyborcy nie są tak głupi, jak myślą o nich politycy. Polacy widzą jak ten awans się dokonał, że Donald Tusk nie poszedł tam, bo był bardzo zdolny, czy pochodził z Polski, ale dlatego, że poszedł tam ponieważ między nim, a wpływowymi przywódcami Europy, doszło do politycznego dealu. „Rzeczpospolita” pisała, że koszt jego stanowiska to zgoda na ograniczanie praw polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii. To jest klucz. I Polacy to wyczuwają. To już nie jest „efekt Tuska”, ale „pocałunek śmierci Tuska” dla działaczy Platformy. Wyborcy potrafią śledzić rzeczywistość polityczną i wiedzą, że Tusk za swoja posadę musiał dać coś w zamian.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej