Do niecodziennego skandalu doszło w Zielonej Górze w prywatnym żłobku.
"Gdy dziecko zaniosło pluszaka do żłobka, urządzenie zauważyła opiekunka. Poinformowała dyrekcję, ta – policję, a miś stał się głównym dowodem w sprawie" - informuje portal tvp.info.
– Teraz policjanci będą musieli zająć się sprawą misia i pomimo tego, że nie da się jego samego przesłuchać, trzeba zadać to pytanie mamie, dlaczego tak postąpiła – mówi kom. Sławomir Konieczny z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.
A jak tłumaczy się kobieta? Zapewnia, że chodziło jedynie o troskę o dziecko.