Według brytyjskiej gazety „Daily Mail”, która powołuje się na amerykańskich wojskowych, samoloty, zostały uprowadzone przez terrorystów z islamistycznej koalicji Libijski Świt. Z kolei jak stwierdził w rozmowie z telewizją Al Jazeera marokański ekspert wojskowy Abderrahmane Mekkaoui, skradli inni terroryści z Zamaskowanego Batalionu, odpowiedzialnego za zabójstwo w 2012 r. ambasadora USA w Libii.
Z kolei Sebastian Gorka ekspert ds. walki z terroryzmem, powiedział amerykańskiemu portalowi Free-Beacon, że celem wcale nie muszą być Stany Zjednoczone - samoloty mogą spaść na pola naftowe w Arabii Saudyjskiej, czy miasta Afryki Północnej. Islamiści mogą też wykorzystać maszyny do przewożenia grup terrorystycznych czy opanowania europejskich lotnisk.