- Na prawie 800 kilometrach nowych dróg, na które rozpisano przetargi, analizowana będzie zasadność budowy i wielkości ekranów. Na części tras już trwa procedura zmiany tzw. zezwoleń na realizację inwestycji drogowej. Ekrany będą obniżone, skrócone lub nie powstaną – czytamy na łamach „Rzeczpospolitej”.
Ekrany akustyczne, które już znajdują się na polskich drogach, nie będą demontowane. Zmiany dotyczą tych, które dopiero miały powstać.
Okazuje się, że w polskim prawie budowa ekranów była preferowanym zabezpieczeniem przed hałasem. Tymczasem z ustaleń NIK wynika, że Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie analizowały możliwości wprowadzenia innych, często tańszych niż ekrany, rozwiązań technicznych i organizacyjnych, które ograniczałyby hałas (budowę wałów ziemnych, zakładanie pasów zieleni, budowę nawierzchni o niskim poziomie emisji hałasu, prowadzenie konsekwentnych kontroli wagowych ciężarówek, wprowadzenie ograniczeń prędkości w nocy - takie rozwiązania stosuje się w wielu krajach UE).