Dzisiaj w Kijowie odbywała się - z okazji Dnia Niepodległości - defilada wojskowa. Od rana też pojawiała się informacja, że terroryści grasujący w Doniecku będą chcieli "odpowiedzieć" na święto Ukraińców. Niektóre media ukraińskie podają, że rozkaz, aby w ten sposób "uczcić" Dzień Niepodległości, przysłano im z Moskwy.
OBEJRZYJ FILM!

23 rocznicę odzyskania wolności świętuje dzisiaj Ukraina, która 24 sierpnia 1991 roku proklamowała niepodległość. Dzisiejsze święto jest szczególne ze względu na sytuację w Doniecku i Ługańsku. W Kijowie odbędzie się wprawdzie wojskowa parada, ale uroczystości zostały mocno okrojone. Zwłaszcza, że ze wschodu kraju nadchodzą tragiczne informacje.
W defiladzie wojskowej wezmą udział setki żołnierzy, którzy zademonstrują sprzęt wykorzystywany do walki. Nie zapomniano również o ofiarach wojny na wschodzie kraju, którzy giną w walkach z terrorystami wspieranymi przez Rosję. Odbędzie modlitwa za wszystkie ofiary - także tych, którzy zginęli na początku roku na kijowskim Majdanie.
Na Chreszczatyku zaprezentowane zostaną wszystkie rodzaje sił zbrojnych ukraińskiej armii: żołnierze sił zbrojnych, Gwardii Narodowej oraz uczestnicy operacji antyterrorystycznej prowadzonej na wschodzie Ukrainy. Niektórzy żołnierze - natychmiast po zakończeniu defilady - pojadą na wschód, aby walczyć z terrorystami.
Oczywiście, podczas przemówienia prezydent Petro Poroszenko odniósł się do sytuacji w Doniecku i Ługańsku. Odpowiedzialnością za śmierć tysięcy osób, także cywilów, obarczył Rosję. - To wejście w granice innego kraju, bez wypowiedzenia wojny – stwierdził podkreślając, że agresja Moskwy zagraża nie tylko Ukrainie, ale całej Europie.

@v_solohub
Tymczasem w Doniecku ostrzelano klinikę im. Kalinina!!! Na szczęście, prawdopodobnie obyło się bez ofiar.
Z kolei w Moskwie zatrzymano grupę osób chcących wywiesić flagę Ukrainy na przeciwko Kremla. Milicjanci są czujni po przemalowaniu rosyjskiej gwiazdy na jednym z wieżowców w ukraińskie barwy narodowe.
BĘDZIEMY NA BIEŻĄCO UZUPEŁNIAĆ INFORMACJE Z UKRAINY