- Wojskowa Bryza biorąca udział w akcji poszukiwawczej polskich żeglarzy na Zal. Wiśl. przekroczyła granicę z FR na odległość 100 metrów. Rosjanie zostali wcześniej poinform. o prowadzeniu akcji poszukiwawczej. Takie przypadki mają miejsce m.in. przy robieniu manewru zawracania – napisał na Twitterze Jacek Sońta, rzecznik MON.

(Twitter.com)
Dzisiaj rano załoga śmigłowca W-3RM „Anakonda” pełniąca dyżur na lotnisku 43. Bazy Lotnictwa Morskiego została zaalarmowana, że do portu w Krynicy Morskiej nie dotarła łódź żaglowa, która wyszła z portu Suchacz - informuje Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej. Z przekazanych informacji wynikało również, że na jej pokładzie znajdowały się dwie osoby. Śmigłowiec wystartował z lotniska w Gdyni Babich Dołach o godzinie 4.45. Załoga „Anakondy” odnalazła przewróconą łódź, a następnie kamizelkę oraz ciało jednego z członków załogi. O godzinie 7.20, z powodu kończącego się zapasu paliwa załoga śmigłowca przerwała udział w akcji i powróciła na lotnisko w Gdyni.
Nadal trwają poszukiwania drugiej osoby, która znajdowała się na pokładzie łodzi. W rejon akcji ratowniczej skierowany został samolot patrolowy Bryza, który wystartował z lotniska 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Siemirowicach.
Samolot patrolowy Bryza z 44. Bazy Lotnictwa Morskiego zakończył poszukiwania i o godzinie 10.15 wylądował na lotnisku w Siemirowicach.